
Jesień w Beskidach jest przepiękna i to nawet, gdy Babią Górę otulą gęste chmury. Minus kapryśnej aury jest taki, że Ewa musi zrezygnować z gotowania na świeżym powietrzu i przenieść się do domu. Co zatem zobaczymy w kuchni? Na pierwsze danie krem z dyni hokkaido, cukinii i soczewicy. Zupa będzie charakterna, bowiem autorka programu doprawi ją serem z niebieską pleśnią. Kolejna potrawa to wegańskie curry z batatów i kalafiora. Nazwa potrawy, czy też całej grupy potraw, wywodzi się od tamilskiego „kari” i oznacza sos. Międzynarodową karierę tego dania zawdzięczamy Brytyjczykom, którzy rozstawili curry w różnych zakątkach świata. W cyklu prezentującym potrawy regionalne Ewa zrobi fizoły - znane mieszkańcom Spiszu, Pienin i Podhala. Cóż to takiego? Otóż fizoły to bardzo ciekawa kompozycja fasoli Piękny Jaś, smażonego boczku, cebuli i wędzonych śliwek. Na słodko będzie melba - jeden z najbardziej znanych lodowych deserów na świecie. Melbę wymyślił twórca nowoczesnej francuskiej gastronomii Auguste’a Escoffier, a deser powstał dla słynnej australijskiej pieśniarki Helen Porter Mitchell, występującej pod pseudonimem Nellie Melba. Składał się z brzoskwiń, lodów waniliowych i przecieru malinowego.
Na jesienne chłody...
Indyjski klasyk w wersji wege;-)
Fasolka po... góralsku!
Najbardziej znany lodowy deser świata;-)