
Sezon jesienny „Ewa gotuje” zacznie się na przepięknym, bardzo malowniczym Roztoczu, a trzy kolejne odcinki będą realizowane kolejno na Polesiu, południowym Podlasiu, jak też na lubelskim Powiślu. Gościem wszystkich programów będzie Jarosław Stawiarski, marszałek województwa lubelskiego. Wybór Roztocza nie jest przypadkowy, bowiem właśnie od tego regionu warto rozpocząć wędrówkę po Lubelszczyźnie. Urocza kraina geograficzna poprzecinana jest licznymi szlakami pieszymi i rowerowymi, rzekami idealnymi do uprawiania turystyki wodnej, jak też naszpikowana zabytkami architektury drewnianej, sakralnej i magnackiej. Roztoczański Park Narodowy, zwany zielonymi płucami regionu, to najbardziej zalesiony rezerwat przyrody w naszym kraju, natomiast wodospady na rzece Tanew zwane są często jednym z 7 Nowych Cudów Polski. Dla Ewy najważniejsze jest jednak, że Roztocze może pochwalić się wyśmienitą kuchnią regionalną, pełną receptur przekazywanych z pokolenia na pokolenie. I właśnie potrawy wedle takich przepisów znajdą się w „Ewa gotuje”. Na pierwsze danie będzie jabłczanka, czyli słodko-kwaśna zupa z jabłek. Co ciekawe - podana z ziemniaczanym purée i skwarkami z boczku. A dlaczego? Otóż Lubelszczyzna ma długą tradycję w uprawie jabłoni (sady prowadzone są tam od XVIII wieku) a zupy owocowe były częstą pozycją w letnim jadłospisie tamtejszych gospodyń. Drugie danie też będzie regionalne. Ewa przygotuje łupcie - tradycyjne gołąbki faszerowane kaszą gryczaną, smażoną cebulą i leśnymi grzybami. W sezonie na świeże warzywa znakomicie smakują zawinięte w liście kapusty białej lub włoskiej, natomiast zgodnie z lokalnymi zwyczajami na wigilijny stół trafiają otulone liśćmi kapusty kiszonej. Przy okazji warto dodać, że do nadzienia najczęściej używana jest kasza biała (niepalona). Od wersji prażonej różni ją delikatniejszy smak, jak też większa zawartość składników odżywczych. Na deser autorka programu upiecze bardzo popularne na Roztoczu ciasto ucierane na maślance - z kruszonką i śliwkami. Wreszcie na zakończenie Ewa zabierze widzów do Zwierzyńca i opowie o zabytkowym kościółku „na wodzie” pod wezwaniem św. Jana Nepomucena. Barokowa świątynia powstała pod koniec 18. stulecia. Jej fundatorami byli Tomasz i Teresa Zamoyscy - właściciele miasteczka i okolicznych dóbr ziemskich. Budowla jest klasycznym przykładem stylu barokowego - z charakterystyczną, ozdobną fasadą i jasnym wnętrzem. W środku znajduje się ołtarz główny z podobizną patrona, który - wedle tradycji ludowej - chroni pola uprawne przed powodziami a wiernych przed utonięciem.
Regionalna zupa z jabłek podana z ziemniakami i skwarkami...
Gołąbki z grzybami i kaszą gryczaną;-)
Z renklodą...